Magiczny mebel, który spełnia życzenia

Andrzej Maleszka prezentuje czytelnikowi nowy cykl wydawniczy Magiczne Drzewo. Tom 1. Czerwone krzesło, który jest świetną książką dla dzieci i młodzieży, a ucieszy również czytających z nimi dorosłychUważaj na to, co mówisz

Andrzej Maleszka prezentuje czytelnikowi nowy cykl wydawniczy Magiczne Drzewo. Tom 1. Czerwone krzesło, który jest świetną książką dla dzieci i młodzieży, a ucieszy również czytających z nimi dorosłych. Historia starego dębu, który okazał się posiadać magiczne moce, krąży obecnie w wielu przedmiotach, które zostały z niego wykonane. Dziewięcioletni Kuki znajduje czerwone krzesło, które bardzo mu się podoba. Jego rodzeństwo – Filip i Tosia – bardzo szybko odkrywają tajemnicze właściwości mebla. Któregoś dnia siada na nim nielubiana ciotka, która wyraża się dość niefortunnie o jego właścicielach. W efekcie rodzice dzieciaków spakują się i wyjadą w podróż, w którą nie zabiorą swoich pociech. I choć wydaje się to smutne, to dla rodzeństwa zabawa dopiero się zacznie.

Ilość wątków i perypetii bohaterów może przyprawić o zawrót głowy. Od momentu, gdy dzieciaki zostają same w domu dzieje się mnóstwo rzeczy i czasami trzeba przerwać lekturę, by połapać się w mnogości wątków. Książka niesie za sobą całą masę dobrego humoru, przez co możemy mieć pewność, że czytający będą uśmiechnięci przez całą lekturę. Dzieciaki postanawiają przede wszystkim (no, może nie od razu, najpierw dobrze się bawią sami w domu, na bezkrólewiu) wyruszyć na poszukiwanie swoich rodziców, by zabrać ich ze sobą. W między czasie dowiadujemy się trochę o samych bohaterach, Kuki z bojaźliwego młodzieńca (który nade wszystko boi się dzieciojadów) stanie się odważnym i nieustraszonym podróżnikiem. Filip przestanie tylko grać na komputerze, szukając tam wirtualnych rozrywek, a Tosia pozostanie uroczą dziewczynką, choć trochę złośliwą, która w chwilach triumfu będzie odgrywała melodyjki na flecie.

Opowieść o miłości do rodziców

Bohaterowie mogą wybrać dowolny przebieg zdarzeń, po wyjeździe mamy i taty mogą być sami w domu, już nigdy nie chodzić do szkoły, mieć wieczny luz. Decydują się jednak odzyskać rodziców, głównie ze względu na wielką miłość do nich, o której cały czas powtarzają i o jakiej nie wstydzą się mówić głośno. Po drodze napotkają szereg przygód, w tym niepowodzeń. Pojawi się również czarny charakter, który będzie chciał pokrzyżować im szyki. W dodatku będzie posiadaczem olbrzymiego, magicznego diamentu.

Książka w sprytny sposób przekazuje czytelnikowi szereg morałów, które rozumie od razu. O tym, że należy zawsze słuchać starszych, że każdy może się zmienić na lepsze. Przede wszystkim uczy, że nie ma nic piękniejszego niż miłość i że można dla niej zrobić wszystko. Odzyskać kochanych rodziców, a w bardziej absurdalnych przykładach, przywołać ulubioną pizzę oraz… krowę. Każdemu wedle potrzeb, z uśmiechem.

Card obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Ucieczka, która nie idzie zgodnie z planem

Terri Blackstock, po dobrze przyjętym pierwszym tomie z cyklu "Dopóki biegnę", odsłania karty w drugiej części - "Zanim mnie znajdą"Tajemniczy kontakt

Terri Blackstock, po dobrze przyjętym pierwszym tomie z cyklu “Dopóki biegnę”, odsłania karty w drugiej części – “Zanim mnie znajdą” (https://www.taniaksiazka.pl/dopoki-biegne-t-2-zanim-mnie-znajda-terri-blackstock-p-1121893.html). Casey, główna bohaterka, pojawia się dokładnie w miejscu, w którym opuściliśmy ją w poprzednim tomie – nadal ucieka przed niesprawiedliwym wyrokiem. Oskarżona o morderstwo próbuje dowieść swojej niewinności, głównie przed niestrudzonym detektywem Robertsem, który przyjął sobie za punkt honoru, że ją odnajdzie.

Kobieta z jednej strony jest zmuszona do zmiany miejsca zamieszkania, z drugiej nie chce tracić kontaktu z ukochaną rodziną. Kontakt z nimi jest o tyle utrudniony, że współcześnie można namierzyć sygnał z telefonu komórkowego w kilka sekund. Kiedy już prawie rezygnuje i chce się poddać, by mieć to wszystko za sobą, odzywa się do niej tajemniczy Dylan, podający się za detektywa. Nie dość, że zapewnia Casey o jej niewinności, w którą sam szczerze wierzy, to jeszcze oferuje swoją pomoc. Ta cudowna perspektywa wydaje się bohaterce zbyt podejrzana. Stanie przed decyzją, czy zaufać nieznajomemu, czy dalej podejmować ucieczkę na własną rękę.

Skomplikowane życie uciekinierki

Casey zdaje się być taką bohaterką, która non stop popada w kłopoty. Jakby ją znajdowały i zapraszały na wspólne spędzanie czasu. W tym tomie, zaraz po ucieczce z miasta, w którym upewniła się, że wszystkie mosty są za nią spalone, trafia do hotelu, w którym znajduje Biblię. Niby nic w tym dziwnego, ale w środku znajduje list napisany przez mężczyznę, który planuje popełnić samobójstwo. Kobieta postanawia natychmiast poinformować o tym jego żonę, do której adresowana była korespondencja i koniec końców rozpoczyna pracę w jej firmie. Człowiek, którego starała się ratować ma na swoim koncie nie lada grzechy, których dopuścił się podczas pracy jako dyrektor szkoły. Dodatkowo bohaterka uwikła się w ratunek małej dziewczynki, co zrzuci na nią jeszcze więcej nieszczęść.

Fabuła powieści jest bardzo dobrze skonstruowana, a ilość wątków nie miesza się czytelnikowi. Można spokojnie rozpatrywać każdą scenę po kolei, zwłaszcza, że w pewnym momencie wszystko zacznie się składać w logiczną całość. Sytuacja Casey skomplikuje się w momencie, kiedy poszukujący ją detektyw postanowi zatrzymać jej siostrę. Gra na rodzinnych więzach i emocjach będzie bardzo skuteczna, a bohaterka prawie odda się w ręce stróży prawa. Na ratunek przychodzi jej na nowo obudzona wiara w Boga, do której z początku podchodzi sceptycznie, by później w całości oddać w ofierze swe troski i prosić o wstawiennictwo. Ucieczka trwa, a statut podejrzanej zmienia się na oskarżoną, co zdecydowanie utrudnia ukrywanie się.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Zbiór opowiadań z odrobiną magii

Margaret Atwood, autorka bestselleru "Opowieści podręcznej" tym razem prezentuje czytelnikom zbiór kilku krótkich historii, w których można zatopić się bez resztyDziewięć opowieści

Margaret Atwood, autorka bestselleru “Opowieści podręcznej” tym razem prezentuje czytelnikom zbiór kilku krótkich historii, w których można zatopić się bez reszty. “Kamienne posłanie” to zbiór pomysłowych utworów, które przemawiają do współczesnego czytelnika z niezwykłą dokładnością i śmiertelnie poważną precyzją. Autorka zabiera nas w krainę cieni, mroczną, duszną. Zawieszoną między życiem i śmiercią, dekadencką, lecz nad wyraz humorystyczną, a czasem nawet absurdalną. Wraz z nią przemierzymy światy, które niejednokrotnie sobie wyobrażaliśmy, a często pod wpływem złych nastrojów chcieliśmy odwiedzić osobiście. Dowiemy się jak cienka granica dzieli nad od drogi bez powrotu i co oznacza, że możemy być martwi jeszcze za życia.

W zbiorze będziemy poznawać paletę niezwykle barwnych bohaterów, którzy nie będą szablonowi. Mamy tu historię o autorce poczytnych książek fantasy, która niedawno owdowiała i wieczorową porą słyszy głos zmarłego męża, za którym podąża. Opowiadanie o staruszce, której zdiagnozowano zespół Charlesa Bonneta (starcze omamy wzrokowe) niesie za sobą pogodzenie z losem w opozycji do grupy młodych populistów, palących demonstracyjnie swoje przyszłe emerytury. Mamy tu opowieść o kobiecie, której rzadka wada genetyczna powoduje, że ludzie mylą ją z wampirem oraz stromatolit, który wymierza elementarną sprawiedliwość w Arktyce po niespełna dwóch miliardach lat. Nie zabraknie historii o ślubie, kiedy to pewien mężczyzna zakupi magazyn, w którym odnajdzie wszelkie możliwe akcesoria ślubne. Z panem młodym włącznie.

Jak naprawdę się starzejemy?

Książka opowiada o dojrzewaniu, momencie w życiu, kiedy uzmysławiamy sobie, że najlepsze mamy już zdecydowanie za sobą. W negatywnych rozmyślaniach nie pomaga nam stale psujące się ciało, które odmawia posłuszeństwa. Perspektywa zamknięcia w klatce, która nie funkcjonuje prawidłowo potęguje frustrację, ale jednocześnie pomaga nam oswoić się z tym, co nieuniknione – zbliżającym końcem. Uświadamia, boleśnie i dobitnie, że wiele rzeczy, którymi zajmowaliśmy się w życiu nie miało sensu, nosiło znamiona błahych i koniec końców niepotrzebnych. Autorka nie pozwala nam usiąść w kącie i użalać się nad własnym losem.

Humorystyczne, czasem makabryczne i groteskowe historie o rozpadzie umysłu i ciała – wspólnie, solo, w dowolnej konfiguracji – pozwala nam spojrzeć na ten nieunikniony proces z uśmiechem. Nic przecież nie możemy na to poradzić, więc dlaczego nie mielibyśmy się przy tym świetnie bawić? Każda strona tej publikacji to literackie złoto, warto się zaopatrzyć w podręcznik starzenia się. Prędzej czy później przyda się każdemu.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com